Dawno, dawno temu za górami za lasami za wielkimi dolinami była sobie mała suczka o imieniu Pysia. Pysia bardzo lubiła chodzić na spacery ze swoja opiekunka Dominika. Pewnego razu Dominika i Pysia poszli razem co Central Parku nakarmić ptaszki. Pysia była spokojna suczka wiec nie warczała na małe ptaszki tylko pomagała Dominice je karmić. W pewnym momencie Pysia zauważyła ze juz nie ma ziarenek i nie maja czym karmić ptaki wiec razem z Dominiką poszli kupić ziarenka oraz kawałkiem chleba aby nim nakarmić resztę głodnych ptaszków. Kiedy wrócili juz ze sklepu z pełną torba pokruszonego pieczywa znów zacieli karmić ptaki. Wieczorem Pysia z Dominika wrócili z Parku do domu aby samemu zjesz cos dobrego na kolejce i pójść spać. Mama Dominiki przygotowała pyszne kanapki, a dla suczki Pysi kawałem mięsa. Kiedy zjedli juz kolacje poszli odmówić modlitwę oczywiście bez Pysi a następnie poszli spać. Następnego dnia Take poszli razem na spacer tylko tym razem do wielkiego miasta aby podziwiać piękne budowle które były bardzo wysokie.
nikt tego jeszcze nie skomentował, bądź pierwszy...